nybanner

Najlepszym sposobem na zwiedzanie Walii jest rejs statkiem kanałowym. Oto jak zaplanować podróż.

Naucz się pozwalać, by przeznaczenie przejęło nad Tobą kontrolę, wybierając się w rejs statkiem po Parku Narodowym Brecon Beacons w południowej Walii.
Nina Ruggiero jest starszą dyrektorką redakcyjną w Travel + Leisure i współzałożycielką Be A Travel Writer, kursu online dla początkujących dziennikarzy podróżniczych. Pochodzi z Nowego Jorku i mieszka w Los Angeles, a jej szczególnym zainteresowaniem są nadmorskie destynacje, przygody na świeżym powietrzu, wyjątkowe hotele, podróże ze swoim golden retrieverem @travelswithcali, w których można zabrać ze sobą zwierzęta, oraz wszystko, co włoskie.
„Zwolnij!” – krzyknął mój partner Alex z chodnika niedaleko kanału, którym pędziłem. Jego ciepły walijski akcent i zdecydowany ton ledwo maskowały panikę w jego głosie.
W odpowiedzi natychmiast nacisnąłem niewłaściwą dźwignię, wprawiając naszą 45-stopową łódź w ruch z pełną prędkością, uderzając w metalową osłonę mostu zwodzonego, który właśnie otworzył Alex. Na szczęście statek jechał z pełną prędkością około sześciu kilometrów na godzinę. Rozległ się jednak głośny trzask metalu o metal, który zatrzymał małą grupkę gapiów. Nie ma nic lepszego niż Amerykanie jeżdżący po Wielkiej Brytanii.
„Naprawdę… powoli” – powtórzył Alex. Obok mnie Kali, mój golden retriever, patrzył na brzeg, jakby miał zaraz opuścić statek.
Wynajęliśmy tę łódź z Country Craft Narrowboats w wiosce Llangynyddr podczas naszej trzydniowej podróży kanałami przez Park Narodowy Brecon Beacons w południowej Walii. Alex dorastał około 30 mil stąd i często łowił ryby i spędzał wakacje w okolicy z rodziną. Nasza łódź, Country Girl, miała łóżko king-size z pościelą w kratkę, w pełni wyposażoną kuchnię, salon z jadalnią, łazienkę z prysznicem oraz taras wystarczająco duży, aby pomieścić dwa leżaki. Można na niej usiąść i popijać poranną kawę, podczas gdy kaczki igrają. Wiosłujemy obok.
Nasza 20-milowa podróż powrotna biegnie Kanałem Monmouthshire i Brecon z Llankindir do miasta Brecon i z powrotem. Płyniemy przez wiejskie tereny, pastwiska dla owiec i czerwone piaskowcowe szczyty Brecon Beacons, od których park wziął swoją nazwę. Kierujemy się mapą pubów nad kanałem i zakotwiczamy na noc, aby po kolacji móc łatwo wrócić na łódź, zagrać w karty lub po prostu przespać się w komforcie naszej łodzi mieszkalnej.
Nasze dni mijają w błogiej samotności. Spędzamy godziny, ciesząc się widokami i dźwiękami parku, czasem zatrzymując się na spacer lub piknik.
Po deszczowym i wietrznym dniu spędzonym poza śluzami kanałowymi i na bagnach, nie ma miejsca, które lepiej oddawałoby klimat cwtch (po walijsku „przytul, uścisk” lub mała, bezpieczna przestrzeń) niż ciepły pub. Często się zatrzymywaliśmy – z mokrymi włosami, brudnymi ubraniami i mokrymi psami – i witano nas z otwartymi ramionami. Krótko po postoju w hotelu Royal Oak w miejscowości Penchley otrzymaliśmy telefon z informacją, że nasza łódź odczepiła się i dryfuje po środku kanału. Alex wybiegł w deszcz, żeby ją odebrać; Siedzenie przy kominku z lampką ginu Breacon – walijskiego trunku destylowanego z wody z parku narodowego – może pomóc ukoić nerwy.
Oczywiście uczciliśmy naszą podróż do Brecon ginem na wynos z Hop In Beer & Gin House, podawanym z gałązkami rozmarynu, plasterkami grejpfruta i czarnym pieprzem. Wieczorem zatrzymaliśmy się w gastropubie Three Horseshoes na szczycie wzgórza w Grosffordd i zjedliśmy gulasz porowy, boczek wieprzowy i żabnicę kornwalijską w drewnianej chatce plażowej wśród ryb w ogrodzie.
Poza pogawędkami z kilkoma wolontariuszami, którzy uprzejmie pomagali mi obsługiwać śluzy przez resztę drogi, podczas gdy Alex trzymał ster (uczyliśmy się na błędach), nasze dni upłynęły w błogiej samotności. Spędzaliśmy godziny, ciesząc się widokami i dźwiękami parku, czasami zatrzymując się na spacer lub piknik. Kiedy pada deszcz, jak to bywa każdego dnia, komicznie włączamy tryb przetrwania, chwytamy nasze wodoodporne ubrania, krzyczymy wskazówki, a nasze głosy giną na wietrze, i łączymy się, by swobodnie sterować łodziami w bezpieczne miejsce.
Kontrast między spokojem a adrenaliną pozwolił mi głębiej zrozumieć czułość, z jaką Alex zawsze opowiadał o swoich dziecięcych wyprawach do Brecon Beacons. Jego głęboko zakorzeniona pozytywność i entuzjazm dla codziennego życia, tak obce mi, gdy go poznałam, nagle nabrały sensu: jeśli Walijczycy nie nauczą się tańczyć w deszczu, nie będą mieli na to zbyt wiele czasu. W ogóle.
Country Craft Narrowboats oferuje sześć barek z wszystkimi domowymi wygodami. Dostępne od marca do października.
Możesz napić się tradycyjnego piwa w przytulnym barze tego XVI-wiecznego zajazdu lub skosztować wyśmienitych dań z owoców morza serwowanych w pubie, w tym zapiekanki rybnej z puree szafranowym i grillowanego polędwicy dorsza z puree z groszku i mięty.
Tuż przy szlaku Taff Trail, po spacerze lub przejażdżce rowerowej, możesz delektować się tradycyjnym niedzielnym pieczonym mięsem lub sycącym pasztetem ze stekiem i piwem, golonką jagnięcą lub chili con carne, podawanymi z lokalnymi beczkami po piwie Pack i ginem dla dodania energii.
W słoneczny dzień możesz delektować się klasycznymi domowymi daniami, takimi jak szynka z jajkami, ryba z frytkami i kurczak curry, w nadmorskim ogródku piwnym tego rodzinnego pubu, a w deszczowe dni — przy kominku.
Sezonowe przysmaki w gastropubie to m.in. polędwica z jelenia z rzodkiewkami i chrupiącą kapustą, boczek wieprzowy z zielonym jabłkiem i szalotką, a Garden Beach Shack serwuje grillowane pory z emulsją z wodorostów nori, dzięki czemu goście mogą cieszyć się widokiem gór bez względu na pogodę.
Otwarty w 2020 roku lokal Hop In serwuje piwa rzemieślnicze z Progressive Brewery i giny z całego świata, a także przekąski przygotowywane ze składników od lokalnych dostawców, w tym tradycyjną jagnięcinę z walijskim cheddarem, białe małże w winie, czosnku i confit z udka kaczki oraz krokiety z zieloną cebulką i imbirem.
To explore Wales in more detail, contact T+L A-List consultant Nicola Butler, who is planning a trip around the country, including hidden gems like the Pembrokeshire coast. Email: nicola@noteworthy.co.uk.
Wersja tej historii ukazała się po raz pierwszy w numerze magazynu Travel + Leisure z grudnia 2022/stycznia 2023 r. pod tytułem „Riverside Stories”.

 


Czas publikacji: 07-06-2024